Jak już zapowiadałam w poprzednim poście.. po zapachu pomarańczy, przyszedł czas na ten piernikowy :-) I tak powstała chatka.. Irlandzka :D "z kamienia", ze "słomianym" dachem i moimi wymarzonymi czerwonymi drzwiami..
Na początek, żebyś się gościu miły nie przestraszył jej "pokraczności", kilka zdjęć Irlandzkich chatek (dla niewtajemniczonych w te klimaty) ;-) źródło - internet
A tutaj już nasze "dzieło" :P o intensywnym zapachu polskiego piernika.. w połączeniu z irlandzkim duchem ;-)
Przed domkiem nie mogło zabraknąć ukochanego zwierzątka mojego synka - baranka.. (także pokraczny, ale małemu misiowi i tak się podoba ;-) )
Przez 5 lat mieszkania w Irlandii.. dwa razy widziałam tam śnieg :P dlatego pozwoliłam sobie "pociapać" nim troszkę dach..
Zielona ściereczka pod domkiem ma przedstawiać wiecznie zieloną, irlandzką trawę.. ale nie znalazłam innej, w "lepszym" odcieniu.. musi więc zostać taka dopóki nie znajdę bardziej odpowiedniej..
Dziękuję za odwiedziny i komentarze.. pozdrawiam serdecznie :-) xo Agata