Wiśniowy kolor mebli.. trafił się nam całkowicie niechciane.. Chcieliśmy by były białe i ładnie się prezentowały na tle kawowych ścian.. ale mieliśmy jakieś dziwne wyobrażenia o kupowaniu mebli zanim się tu przeprowadziliśmy :p Myśleliśmy ze przyjdziemy do "pobliskiego" sklepu i nasza sypialnia będzie tam na nas czekać byśmy mogli ją wziąć ze sobą do domku :p Bardziej się mylić nie mogliśmy :p Kiedy okazało się, że na meble które nam się podobają mamy czekać 8 tygodni.. kupiliśmy to co było "w zasięgu ręki" :p z zamiarem, że kiedyś przemalujemy to na pożądany kolor, ale jakoś takie już zostały na czas który tu spędziliśmy. Nawet przywykłam do tej barwy.. podoba mi się zwłaszcza zimą :p bo emanuje jakimś dziwnym ciepłem... Lubię ją też w połączeniu z "ogromną masą" białej pościeli.. która nadaje jej świeżości..
Moje "pod-łóżkowe" skarby..
Kącik w którym miało stanąć biurko.. :p
Moja szafa, z ogromnym lustrem..
Na parapecie co się już w szafie nie mieści.. :p
i widok z naszego sypialnianego okienka..
Dziękuję za "odwiedziny" :-) i życzę miłego popołudnia :-)
Pozdrawiam, Agata :-D
