Blogger Widgets
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boże Narodzenie. Pokaż wszystkie posty

środa, 2 stycznia 2013

Poświątecznie


Witam was styczniowo :-) 

Święta minęły szybciutko, ale ja nadal pozostaje pod ich urokiem. Napawam się zapachem choinki i widokiem świątecznych dekoracji, które jeszcze chwilę u mnie będą gościć. 

Pokazywałam już jak to wyglądało u mnie w zeszłym roku.. i mogłabym pewnie skopiować tamtego posta i nikt by nie zauważył różnicy :P

Nasza "gigantyczna" choinka.. pachnąca lasem i piernikiem.. 








Moje tegoroczne ciasteczka..(tzn ich mała część)  




Tyle się napiekłam, a zniknęły w ekspresowym tempie

A tutaj.. jak skończyła piernikowa chatka..

To jej ostatnie zdjęcie.. zanim została schrupana :P


 Życzę Wam wszystkiego co DOBRE I PIĘKNE... 
 w tym nowym, 2013 roku.
 
Agata :-)


 

czwartek, 20 grudnia 2012

Wesołych Świąt!!!

To będzie (zapewne) mój ostatni post przed Świętami.. Jutro przyjeżdża do mnie moja kochana siostra i będę chciała nacieszyć się jej obecnością :-) 

Chciałabym jeszcze jednak życzyć Wam.. moi drodzy odwiedzający, a raczej odwiedzające ;-)   

Cudownych świąt.. przeżytych w spokoju, zdrowiu i atmosferze jaką uwielbiacie :-) Niech będą magiczne i niezapomniane :-) Odpocznijcie i nabierzcie sił do zmagań w poświątecznym czasie :-)


Na koniec kilka zdjęć mojego mieszkanka..
   i parę zmian.. 






 

moje ulubione świeczniki.. 



i pieprzniczka z solniczka w świątecznym klimacie, od znajomej Irlandki :-)


 

i mój stroik adwentowy.. który w tym roku jest bardzo prosty 



  
Trzymajcie się cieplutko, XO Agata :-)



Troszkę zeszłorocznych wspomnień...


Jako że nie mam jeszcze przystrojonej choinki... ani ciasteczek wystawionych na stole.. To pokaże Wam jak to wyglądało u mnie w minione Bo
że Narodzenie... Pierwsze odprawiane w naszym kątku... 



Moje drugie w życiu własnoręcznie zrobione świąteczne ciasteczka..



Nasza ogromna choinka.. i jej różnoraka ozdoba. W tym roku będzie troszkę inaczej.. ale wielkość choinki się nie zmieni :P





Pozdrawiam serdecznie....XO Agata


poniedziałek, 17 grudnia 2012

ostatni dzwonek by..



..posłać w świat Świąteczne kartki :-) 

 Zdecydowanie nie należę do ludzi, którzy na ostatnią chwilę wyślą komuś smsa z życzeniami świątecznymi.. często ściągniętymi z internetu i rozesłanymi do wielu.

Bardzo lubię zwyczaj wysyłania kartek i każdego roku ślę je do ludzi bliskich memu sercu. Przelewam na papier moje myśli dotyczące danej osoby i prosto z serca życzę tego czego akurat komuś brakuje. 

Uwielbiam też kartki dostawać (na rożne okazje), Ustawiam je zawsze sobie w dobrze widocznym miejscu, by przechodząc obok nich, cieszyć oczy i duszę tym.. że ktoś o mnie pomyślał w ten wyjątkowy czas i znalazł chwilę i chęci by napisać kilka słów. To moja ulubiona dekoracja świąteczna :-)
 

Lubię też je zbierać :-) i przeglądać.. Życzenia na nich napisane jak i same kartki są odzwierciedleniem ich nadawców. 

Wczoraj wieczorem "wygrzebałam" z mojego "magicznego pudełka wspomnień" :P karteczkę, którą dostałam (tzn moja rodzina) w 97roku od mojej kochanej babci, której już nie ma z nami. Bardzo przywiązuję się do przedmiotów, zwłaszcza tych które od kogoś otrzymam. Trzymając ta kartkę w rękach wyobrażałam sobie moją babcię piszącą na niej życzenia.. Nie mogłabym jej wyrzucić.. jest na niej mały ślad jej istnienia.



 W tym roku o wiele cenniejsze też stały się dla mnie kartki, które dostałam w minionych latach od mojej mamy.. bo wiem, ze już  żadnej kolejnej od niej nie dostanę. 

Przeglądając moje ulubione blogi, zachwycam się cudnymi kartkami jakie tworzycie i marzę sobie .. że może w przyszłym roku, będę miała troszkę więcej czasu by stworzyć coś ładnego dla ludzi, których kocham...  

A jak jest u was? Kartki już wysłane? Zrobione, czy kupione? A może jesteście nowoczesnymi zwolennikami smsowych albo e-mailowych życzeń?

Ja dziś rano wysłałam drugą cześć moich kartek.. do osób bliżej "położonych"..  Mam nadzieję, że dojdą na czas :-) 





Pozdrawiam serdecznie, XO Agata



piątek, 14 grudnia 2012

Gdzie jest Rudolf?

....gdzie? :P




U mnie ciąg dalszy pieczenia.. Po chatce z piernika przyszedł czas na mniejsze pierniczki. Zastanawia
łam się już czy dotrwają do Świąt, bo zaczęły znikać w zastraszającym tempie..  Szybko zrobiłam parę zdjęć tym co zostały, by moje nocne zdobienie nie poszło w zapomnienie.. :P 





Największym wzięciem u mojego synka cieszyły się piernikowe ludki.. Tak bardzo, że z całej wielkiej lukrowanej rodziny pozostało 5 osobników.



A tutaj już reszta - mały las...

gwiazdkowo..


serduchowo.. 

I całość.. zanim została schowana na Święta przed łasuchami..



Pozdrawiam serdecznie, XO Agata


niedziela, 9 grudnia 2012

Chatka z piernika..

 

Jak już zapowiadałam w poprzednim poście.. po zapachu pomarańczy, przyszedł czas na ten piernikowy :-) I tak powstała chatka..  Irlandzka :D  "z kamienia", ze "słomianym" dachem i moimi wymarzonymi czerwonymi drzwiami..


Na początek, żebyś się gościu miły nie przestraszył jej "pokraczności",  kilka zdjęć Irlandzkich chatek (dla niewtajemniczonych w te klimaty)  ;-)  źródło - internet




 


A tutaj już nasze "dzieło" :P o intensywnym zapachu polskiego piernika.. w połączeniu z irlandzkim duchem ;-)




Przed domkiem nie mogło zabraknąć ukochanego zwierzątka mojego synka - baranka.. (także pokraczny, ale małemu misiowi i tak się podoba ;-) )



Przez 5 lat mieszkania w Irlandii.. dwa razy widziałam tam śnieg :P dlatego pozwoliłam sobie "pociapać" nim troszkę dach.. 

Zielona ściereczka pod domkiem ma przedstawiać wiecznie zieloną, irlandzką trawę.. ale nie znalazłam innej, w "lepszym" odcieniu.. musi więc  zostać
taka dopóki nie znajdę bardziej odpowiedniej..


Dziękuję za odwiedziny i komentarze.. pozdrawiam serdecznie :-) xo Agata



czwartek, 6 grudnia 2012

Zapach pomarańczy...




Odkąd pamiętam, te owoce najbardziej kojarzyły mi się ze świętami Bożego Narodzenia. Ich zapach wywołuje u mnie miłe wspomnienia z dzieciństwa. Od paru dni goszczą, w ogromnych ilościach, u mnie w kątku.. Zostaną zużyte na rożne sposoby.. Jeden z nich to suszone ozdoby :-) 







W naszym kątku przybyło też śnieżynek.. Którymi, razem z synkiem, udekorowaliśmy okna.. :-)  



 okienko w pokoju synka






 

Wczoraj, tym razem za sprawą mojego męża, w domku pojawił się mały kościołek - lampionik :-)



A tutaj dzieło pana Mroza, na jednym z naszych okienek w dachu :-)





Po woni pomarańczy, kolej na tą przypraw piernikowych .. za te zabieram się przez weekend :-)

pozdrawiam cieplutko, XO Agata 


piątek, 30 listopada 2012

Powolutku w stronę Świąt..


Zauważyłam ostatnio, że wszędzie już panują świąteczne klimaty, a u mnie nadal było nijako.. Postanowiłam więc, że i my zaczniemy zmierzać w tym kierunku... małymi kroczkami. 

  
Zaczęło się od pana "soba", któremu mój synek pomógł przeprowadzić się do nas z Jysku



Następnie w ruch poszły moje słoiczki, z których od dłuższego czasu planowałam zrobić lampiony i jak na razie powstały dwa.



 Tymczasowo służą jako pojemniczki na szyszki, ale po zakupie odpowiednich świeczek, będą lampionami. 



 Suszone kwiatki schowały się do następnej jesieni, a ich miejsce zajęły inne, w zimowym stylu.



 Powoli zaczynają wyskakiwać śnieżynki 




i aniołki.. 





a wieniec dostał w prezencie wstążkę, by nie wyglądał już tak surowo.. 


Pozdrawiam cieplutko, XO Agata :-)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...