Blogger Widgets
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom (nie)nasz nowy - tymczasowy -> kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom (nie)nasz nowy - tymczasowy -> kuchnia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 maja 2014

..żyj kolorowo, marzenia najbarwniejsze miej...



Witam ponownie po przerwie długaśnej. Uwierzyć nie mogę, że aż tak długo mnie tu nie było... :-/

Dziś kolejna odsłona kuchenna.

W mojej kuchni w Czechach.. panowało umiarkowanie kolorystyczne :P  Była bardzo nieśmiała.. stonowoana..

W duszy jednak zawsze marzyłam o takiej swojskiej, kolorowej, radosnej.. 

W końcu zaczęłam wcielać w życie to moje małe pragnienie... z jednej strony by kuchnia którą teraz użytkuję mnie aż tak nie "raziła", a z drugiej by przedmioty powoli gromadzone mogły znaleźć kiedyś miejsce w kuchni MOJEJ prawdziwej  :-) 



A teraz zdjeć troszeczkę..


serduszkowa zawieszka - jedno z moich ostatnich dzierganek :-)





Czerwone buciki "upolował" mój synek - za każdym razem gdy na nie patrzę przychodzi mi na myśl blogowa koleżanka Sylwia i jej radosny blog.. Kto jeszcze nie był niech zajrzy koniecznie :-) 






kurki - prezent od siostry :-D





   








Pozdrawiam cieplutko wszystkich "do mnie" zaglądających..





Agata



piątek, 31 stycznia 2014

dom 2 - kuchnia


Mieszkania/domy do wynajęcia w Irlandii są w zdecydowanej większości mniej lub bardziej umeblowane.. Ma to swoje plusy - gdyż zaczynając od zera ma się na czym spać, przy czym jeść i na czym usiąść.. Jednym z minusów natomiast jest to, że trudno znaleźć lokum, które pasowałoby wynajmującemu pod względem lokalizacji, wielkości, ceny i wystroju jednocześnie :P Najczęściej z czegoś trzeba zrezygnować na korzyść czegoś innego :P


Szukając miejsca dla siebie braliśmy pod uwagę następujące kryteria:


*Lokalizacja -  przez 3 lata mieszkania w sąsiedztwie dwupasmówki :/ nie marzyłam o niczym tak jak o spokoju. Mieszkanie w centrum stolicy nie wchodziło zatem w grę. Teraz mieszkamy w małej miejscowości, zaledwie 5 minut spacerem od plaży, z dala od zgiełku a jednak wystarczająco  blisko do środków komunikacji miejskiej czy "by skoczyć po mleko gdy zabraknie".  


*Dom? Mieszkanie?  - w związku z usposobieniem naszego najmłodszego członka rodziny, który tryska energią od rana do wieczora i niechęcią z naszej strony by  zatruwać życie innym, zdecydowaliśmy się na wynajęcie domku (koniecznie z"k" ze względu na wielkość)..  Nasz synek może biegać i krzyczeć do woli bez rujnowania zdrowia psychicznego sąsiadów. 

"Własny" ogródek  - miły dodatek. 


*Stan budynku - pleśń i grzyb - największe zmory irlandzkich mieszkań  :/ 
Niestety ten sam klimat dzięki któremu mogę oglądać tu 40 odcieni zieleni (jak to śpiewał Johny Cash) sprawia, że większość budynków jest skażona tym paskudztwem. Nam udało się znaleźć dla siebie gniazdko nie dotknięte (póki co) tym świństwem :/ 


Minusy : 

- wyższa cena -  w stosunku do wynajęcia  mieszkania, o podobnym metrażu, w tej okolicy

- czas "stracony" na dojazdy do pracy  

- nieszczęsny wystrój..  choć nie tragiczny, bo przez 3 miesiące szukania odpowiedniego domu naoglądałam się rzeczy niesamowitych i odrzucających.. ale jednak nie są to moje czyste i zadbane mebelki, które sama wybrałam i póki co musiałam zostawić za sobą :/ 


Stan w jakim dom został nam oddany pozostawiał wiele do życzenia.. Mąż musiał zakasać rękawy i się nieźle napracować by doprowadzić go do stanu "używalności". Ja po przyjeździe przejęłam pałeczkę i zabrałam się do walki ze zniszczeniami i brudem pozostawionym po wcześniejszych lokatorach.  I tak sobie walczymy do dziś :-/


Mimo iż wystrój domu nie jest w moim guście.. Niektóre rzeczy podobają mi się bardzo, a z innymi da się żyć :P 

Dziś trochę o kuchni :


++ Drzwi z drewna i klamki, które kiedyś chciałabym mieć "u siebie.





++ Okno przy zlewie, którego bardzo brakowało mi w mojej kuchni (o tej tu)

+kolor ścian -> W całym domu pomalowano je na piaskowy kolor - bardzo nijaki i neutralny, ale przynajmniej pasuje do wszystkiego.





+ kolor mebli -  Mimo iż meble są zupełnie nie w moim stylu (nie lubię mebli nowoczesnych) to ciesze się, że szafki mają jasne fronty.

+ posadzka - rozjaśnia pomieszczenie



Pozdrawiam serdecznie, Agata







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...