Ilość osób chętnych do przygarnięcia nowych lokatorów przerosła moje najśmielsze wyobrażenia. Przyznam się, że spodziewałam się .. tfu, tfu.. miałam nadzieję że znajdzie się choć 10 potencjalnych rodziców..
Chęć wzięcia udziału w mojej "rozdawajce" wyraziło 100 osób.
Z jednej strony się ucieszyłam, że moje "ptaśki" tak się wam spodobały, ale z drugiej serducho boli gdyż nie mogę obdarować każdej z Was.
Planowałam wydrukować sobie imiona wszystkich uczestników, ale wczoraj moja drukarka odmówiła posłuszeństwa. Dlatego też każdemu przypisałam numerek i odbyło się losowanie..
Sowia rodzinka, widoczna na rozdawajkowym banerku, pofrunie do..................................
osoby, która zostawiła komentarz numer "3"
czyli "we grochy". Bardzo proszę o adresik :-)
Mojemu synkowi tak spodobało się bycie maszyną losującą, że na jednym losie nie mogło się skończyć..
Uparł się by i do osoby z numerem "32" poleciały ptaszyska..
Jako że ptasia rodzina przeznaczona do adopcji jest tylko jedna.. a naszej nie oddam, bo już ma kochającą rodzinę :P Postanowiłam zrobić jeszcze jedną sowią gromadkę..
Drugą zwyciężczynię, którą jest "Mała Sztuka", proszę o kontakt i troszkę cierpliwości..
Dziękuję bardzo za liczny udział w mojej zabawie, za wszystkie komentarze i miłe słowa :)
Witam też nowych obserwatorów.. Bardzo mi miło..
Pozdrawiam serdecznie :)
Agata




