U mnie ciąg dalszy pieczenia.. Po chatce z piernika przyszedł czas na mniejsze pierniczki. Zastanawiałam się już czy dotrwają do Świąt, bo zaczęły znikać w zastraszającym tempie.. Szybko zrobiłam parę zdjęć tym co zostały, by moje nocne zdobienie nie poszło w zapomnienie.. :P
Największym wzięciem u mojego synka cieszyły się piernikowe ludki.. Tak bardzo, że z całej wielkiej lukrowanej rodziny pozostało 5 osobników.
A tutaj już reszta - mały las...
gwiazdkowo..
serduchowo..
I całość.. zanim została schowana na Święta przed łasuchami..
Pozdrawiam serdecznie, XO Agata











Jaki słodki post! Pięknie wyglądają i zapewne równie dobrze smakują :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńprzesłodko ;) wcale się nie dziwie ze tak szybko znikały ;O
OdpowiedzUsuńpiękne pierniczki :) ozdobiłaś je ślicznie......
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Wspaniałe pierniczki, niczym z cukierni;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko
zapachniało piernikami! są przepiękne... baaardzo mi się podobają te białe z czekoladowymi maźnięciami :)
OdpowiedzUsuńWow wyglądają jak sklepowe, wprawną masz rękę. Małe cuda!
OdpowiedzUsuńCudowne wypieki!!! zapraszam na mój blog i sesję z mojego "pierniczenia"
OdpowiedzUsuńGosia z homefocuss.blogspot.com
Coś wspaniałego! Wielki ogrom pracy włożyłaś w te pierniczki i serce,co widać ;)Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBARDZO DZIEKUJE za mile slowa :-) :-D pozdrawiam Was wszystkie cieplutko :-)
OdpowiedzUsuńAgatko dziękuję za miłe komentarze pod moimi wpisami. Było by mi miło gdybyś dopisał się do moich google obserwatorów. Jeszce raz gratuluję wypieków Gosia z homefocuss.blogspot.com
OdpowiedzUsuńKochana Gosiu, ja juz jestem na liscie Twoich obserwatorow :-) pozdrawiam :-)
UsuńPIEKNIE PRZYSTROJONE , U MNIE W ZESZŁYM ROKU TEZ TAK ZNIKAŁY WIĘC TERAZ CZEKAM ZROBIE DOPIERO W TYM TYGODNIU , POZDRAWIAM
OdpowiedzUsuńDziekuje za mile slowa.. Ja bardzo lubie pierniczni z tego przepisu, ale trzeba je piec minimum dwa tygodnie przed swietami by mialy czas zmieknac.. :-) pozdrawiam
UsuńTe pierniczki są fenomenalne, szkoda że nie mam ich gdzie przygotować...ajjj ten piekarnik :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajny ten Twój blog. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za miły komentarz.
Dziekuje za komplement. :-) Przypomnialy mi sie moje pierwsze swieta tutaj.. gdy nasza kuchnia byla jeszcze w stanie raczej surowym :p pieklam ciastka w nocy 23ego grudnia :p pozdrawiam
UsuńPięknie polukrowane pierniczki!
OdpowiedzUsuńBezcenne,że zrobiłaś to z synkiem.
Nigdy tego nie zapomni, uwierz mi:))
Dziekuje za mile slowa.. Synek w lukrowaniu nie mial wielkiego udzialu (bo zabralam sie pozna pora i poszedl spac), za to sam wykrajal wiekszosc ciastek :-) Niestety nie mysle, ze mu to jakos utkwi w glowie bo ma dopiero 2latka :-/ ale bedziemy kontynuowac ten zwyczaj :-) pozdrawiam cieplo
UsuńBardzo pięknie je udekorowałaś, normalnie wyglądają jak z profesjonalnej cukierni:) Też będę piec by zawisły na choince:)
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo za takie mile slowa :-) Ciesze sie, ze moje zdobione na "szybkiego" pierniczki jednak sie podobaja :-)
UsuńAle cudne ! Szkoda że już zrobiłam pierniczki , bo teraz to wiem jak to powinno wyglądać :)
OdpowiedzUsuńUściski
I Twoje sa sliczne :-) kazde zrobione w domku sa piekne bo upieczone i udekorowane z miloscia :-) pozdrawiam
UsuńPięknie udekorowałaś pierniczki! wyglądają cudnie i sakowicie!
OdpowiedzUsuńdziekuje :*
UsuńPiękne pierniczki wprwna ręka je dekorowała. Będą cieszyć oczy i podniebienia w Świateczne dni.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że do Ciebie trafiłam zapraszam też pod moje włoskie słońce.
Pozdrawiam.
Aga
Dziekuje za zaproszenie, juz skorzystalam.. :-) a co do wprawnej reki to moje drugie pierniki w zyciu :p
UsuńJakie piękne !!!!!!!! Jak ślicznie udekorowane, małe dzieła sztuki !!!!!!!!!!!!!!!! Aż żal jeść, tylko patrzeć i patrzeć na nie . CUDA !!!!!
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo.. za tyle komplementow :*
UsuńPiękne te pierniczki,ja też piekłam ,a córcia dekorowała i też już mało co zostało.Może zajrzysz do mnie .Pozdrawiam cieplutko:)
OdpowiedzUsuńDziekuje za mile slowa i za zaproszenie.. zaraz pobiegne je zobaczyc :-)
Usuńcudowne! Wcale się nie dziwię, że szybko znikają :)
OdpowiedzUsuńDziekuje za komplement :-)
UsuńPrześliczne wypieki. Najbardziej podobają mi się te laseczki i bałwanki.
OdpowiedzUsuńDziekuje za mile slowa :-D i pozdrawiam
UsuńPrzepiękne zrobiłaś te pierniczki. Też zawsze piekę ale w tym roku wyręczyła mnie mama:) i dopiero zasmakujemy jak dojedziemy na święta. Również ozdabiam lukrem ale nie tak kolorowo jak TY, ślicznie to zrobiłaś. Zdradzisz mi jak uzyskałaś lukier zielony i czerwony? Czy to są gotowe lukry zakupione w sklepie? Pozdrawiam Basia :)
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo za tyle milych slow :-) Kolorowy lukier otrzymalam dosypujac do tego bialego odrobine barwnika spozywczego w proszku :-)pozdrawiam serdecznie :-)
Usuńjestem pełna podziwu, w życiu nie zrobiłabym tak pięknych ciasteczek!
OdpowiedzUsuń