Od ponad 3 lat jestem mamą.. Co prawda mój synek urodził się niespełna 2.5 roku temu, ale ja przecież
jestem jego mamą od chwili, w której powstał..
To były najtrudniejsze jak dotąd, ale za razem najpiękniejsze 3 lata mojego życia.
Bycie rodzicem to nie bułka z masłem.. przynajmniej nie dla mnie :p Wraz z radością pojawił się strach. Gdy byłam w ciąży czekałam na kolejne etapy.. Oby do 12ego, potem do 24ego tygodnia.. oby do porodu.., oby do.. Cały czas myślałam, że jak dobrnę do danego punktu to będę bała się mniej o mojego małego okruszka.. Ale ten strach idzie chyba w parze z miłością. Wędrują sobie trzymając się za ręce i jedno nie może istnieć bez drugiego. Dopiero gdy zostałam mamą zrozumiałam strach mojej mamy, która troskała się o mnie, nawet gdy byłam już dorosła i szłam swoimi ścieżkami. Wiedziała, że potrafię sobie w życiu poradzić, że wychowała mnie najlepiej jak umiała i przygotowała do dorosłego życia.., ale zawsze mi mówiła "nawet gdy będziesz mieć 50parę lat, a ja 80.. to nadal będziesz moim dzieckiem, a ja Twoją mamą". Nie potrafiłam zrozumieć jej obaw.. aż do tych dwóch magicznych kresek na teście ciążowym.
Gdy stałam się mamą.. zmienił się mój punkt widzenia na świat.. na innych ludzi. Nagle to co kiedyś było ważne straciło na wartości, a inni ludzie zostali ubrani w szaty "dzieci innych".. Nawet wiadomości w Tv nabrały innych kolorów .."bo przecież ten zamordowany, był czyimś dzieckiem.. tak samo jak ten morderca.. Co teraz czują ich matki?"
Gdy zostałam mamą stałam się ważniejsza dla siebie samej, bo szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.. Zaczęłam bardziej dbać o zdrowie.. o to co jem..itp.. By być dobrym przykładem dla mojego synka.
W dniu kiedy narodził sie mój wymodlony, wyczekany synek.. poznałam miłość tak wielką o jakiej mi się nawet nie śniło...
Macierzyństwo zmienia człowieka.. nagle piękny staje się dla nas kubek z rozmazaną łapką, "rysunek" na którym trudno dopatrzeć sie kształtów, szmaciana lalka uszyta niezręcznie na urodziny, rozciapany tort z andruta z lodami albo laurka z wymyślonym przez dziecko wierszykiem, w którym brakuje rymów. Człowiek zapomina o nieprzespanych nocach, bolących plecach, pękającej czasem głowie, częstym poczuciu bezradności czy złości, tym że nie ma już tyle czasu dla siebie i swojego hobby.. gdy dwie małe rączki owiną się nam wokół szyi, a na nasz widok pojawia się cudny szczery uśmiech na małej twarzyczce.
A tutaj tutułowy kubek :p Nie jest ani ze złota.. ani nie jest "markowy".. nie ma też żadnych magicznych własciwości.. ale jest na nim odbita rączka mojego synka gdy skonczył dwa latka..
Na koniec wierszyk.. kiedyś znaleziony w internecie:
My Handprints
Sometimes I might upset you
Because I am so small
And always leave my fingerprints
on furniture and walls.
But everyday I grow a bit
And soon I'll be so tall
That all those little fingerprints
Will be so hard to recall.
So here's a special handprint
Just so that you can say
This is how my fingers looked
When I placed them here today.
do następnego razu.. XO Agata


Przeżywałam niedawne ten strach o którym piszesz, a później największy koszmar mojego życia, kiedy moje małe ziarenko mimo wielkiej troski lekarzy i wielu modlitw niestety nasze maleństwo nie dotrwało nawet 12 tygodnia. Bardzo marzę o tych zmianach, o tym wysiłku i o takich małych łapkach na kubku:) Bardzo Ci zazdroszczę:)
OdpowiedzUsuńWiem kochana, ze spotkalo Cie to nieszczescie :-( Bardzo mi przykro z tego powodu i kciukam mocno bys niedlugo zazyla radosci bycia mama :*
UsuńGratuluję Ci szczęśliwego macierzyństwa!
OdpowiedzUsuńKubek jest piękny!
Dziekuje.. taki zyczajny ale dla mnie piekny.. :-)
UsuńPrzepiekne słowa!!! bardzo wzruszające!!! jakże prawdziwe!
OdpowiedzUsuńKubeczek wspaniały, masz rację dużo więcej wart niż niejeden ze szczerego złota!!!
Pozdrawiam cieplutko
:* To prawda.. co by mi bylo po kubkach ze zlota, gdybym nie miala mojego malego ktosia. pozdrawiam cieplutko :*
UsuńZnam, rozumiem... I masz rację, że ten strach nie mija. Ale to nasze rodzicielswo to najwspanialsza sprawa pod słońcem :)))
OdpowiedzUsuńJak ta rączka odbita na kubku :))
pozdrawiam**
Mama mame zawsze zrozumie ;-) buziol :*
Usuńrozumiem Cię doskonale i zgadzam się z tobą w stu procentach. Jestem mamą trójki wspaniałych dzieciaczków. Kiedy wracam do domu po pracy, a oni wszyscy czekają na mnie w korytarzu, najmłodsza Hanusua rzuca mi się na szyję żeby mnie uściskać, serce mi rośnie. Czekam na ten moment przez cały dzień - bezcenne.
OdpowiedzUsuńDla takich chwil warto zyc.. i przechodzic przez te wszystkie "meki i katusze" :p :p buziol
Usuńpiękny post, napisałaś wszystko tak jak jest niemalże poetycko! ubrałaś proste myśli i oczywiste uczucia w piękne w słowa. a ten kubek to prawdziwy skarb!!!
OdpowiedzUsuńDziekuje kochana za mile slowa :*
UsuńKochana, rozumiem :*
OdpowiedzUsuńWalczyłam o każdy dzień ciąży.
Teraz mój Franek, moje życie, ma już 9 lat :)
Kubek piękny
♥
Czego sie nie robi dla tej malenkiej milosci :-) Buziam Goyu kochana :*
UsuńPięknie i prawdziwie. Podpisuję się obiema rękami! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuń:-D :*
UsuńStarsza mama pozdrawia młodszą mamę...;)
OdpowiedzUsuńTaka nasza dola...mam ;)
Wzruszające słowa...
Od urodzenia synka...praktycznie zmienił się mój sen...już na zawsze...
Śpię baaaardzo czujnie...
Oby nasze dzieci były zdrowe...nie ma nic gorszego niż bezsilność rodzica, który patrzy na cierpienie swojego dziecka...niestety łyknęłam tego tematu...
P.S. Mój syn stwierdził, że w makijażu Tygryska wyglądam 20 lat młodziej...
Cóż...szkoda, że jutro kończy się karnawał...:( Tak bym jeszcze pobiegała...;)
20 lat? Czyzby gonila Cie 40? ;-) Pozdrawiam cieplutko tygrysia mamo :-)
UsuńOh kubek jest prześliczny...nie dziwie się, że jest najpiękniejszym kubkiem na świecie! Pozdrawiam, M. :-)
OdpowiedzUsuńdziekuje za wizyte i mile slowa :-) pozdrawiam
UsuńTen kubek nie jest ani piękny, ani prześliczny, ani wspaniały. On jest wyjątkowo wyjątkowy. To taki "biały kruk" Napisałaś cudny post i natchnęłaś mnie do napisania na ten temat o swoich przemyśleniach. Muszę tylko zebrać myśli. My matki tak już mamy, że serca naszych dzieci, biją w nas do końca.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Dziekuje za mily komentarz i czekam na posta z przemysleniami w "starej szafie" :-) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńPięknie to napisałaś... Wzruszyłam się niesamowicie... I tyle podobnych myśli, emocji... I tak samo ze strachem i nadzieją kolejne tygodnie ciąży wyliczałam, a każdy miesiąc mijający świętowałam.... Cudownie być mamą... Uściski wielkie:*
OdpowiedzUsuńKubeczek jest cudowny. Ja sama nie mogę się doczekać kiedy zostanę mamą. Czekam na ten dzień z utęsknieniem.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę samych cudownych chwil z synkiem :)
Dziekuje :-) Bycie mama to najwazniejsza i najwspanialsza z moich zyciowych rol.. Daje wiele radosci. Polecam ;-) :p pozdrawiam
UsuńOdkąd zaszłam w ciążę, to czuję dokładnie tak samo:P Tak jakbyś wpisała tu moje myśli. Ale to oczywiście już naukowo udowodnili, że mózg kobiety zmienia się w ciąży i do końca życia pozostaje trochę w innym wymiarze, niż u innych ludzi:P Ale mnie jest o tym lepiej myśleć w takim metafizycznym sensie- po prostu ta miłość nas zmienia:) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńOj tak.. Milosc matki wielka jest :-) Mama mame zawsze zrozumie :-)
UsuńPozdrawiam
zgadzam się w zupełnosci ... od kad jestem mama dwóch łobuzic omijam szerokim łukiem wiadomosci wszelkie o bitych dzieciach itp. moje spostrzeganie swiata całkowicie się zmieniło w końcu tera zjestem wzorem dla dziewczynek odemnie ucza sie tego co złe ..
OdpowiedzUsuńa kubeczek jest naprawde najcenniejsza pamiątka ...
cudny blog i ide sobie od poczatku pooglądac pozdrawiam ciepluteńko
p.s na pewno zostanę na dłużej
Dziekuje za mile slowa :-) A "lobuzice" cudowne.. wygladaja jak aniolki :-)
UsuńJejku jaki piękny w pis..wzruszyłam się. Mimo, ze niestety jeszcze nie zostałam mamą a już się wczułam. Kubeczek cudowny- piękny pomysł ja pamiątkę:)
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo za mile slowa :-)
UsuńNie jestem niestety jeszcze mamą, ale miło mi się to czytało!
OdpowiedzUsuńNie znama ngielskiego, więc jeśli mozna proszę o przetł. wierszyka :)
Wierszyk jest od dziecka dla mamy, w ktorym zwraca sie do niej i mowi ze..
UsuńCzasami ja pewnie denerwuje bo jest taki mały
i wszedzie zostawia swoje odciski palców (na meblach i ścianach)
Ale codziennie rosnie i niedlugo bedzie juz taki duzy, ze wszystkie te małe odciski palców bedzie ciezko sobie przypomnieć.
Wiec maluch zrobil specjalny odcisk lapki dla mamy by zapamietala jakie byly jego raczki gdy byl malutki :-)
Pozdrawiam cieplo
pieknie napisane, podpisuje sie pod kazdym słowem:)
OdpowiedzUsuńps. dziekuje za udzial w licytacji i banerek:)
UsuńCala przyjemnosc po mojej stronie :-D
UsuńŁadnie napisane. Czekam na mojego synka, który wkrótce się urodzi i nie mogę pozbyć się uczucia strachu o niego. Nie mogę się też doczekać tych wszystkich wspólnych chwil. Kubek słodki :)
OdpowiedzUsuń