"Dzik jest dziki, dzik jest zły,
Dzik ma bardzo ostre kły.
Kto spotyka w lesie dzika,
Ten na drzewo szybko zmyka. "
Ja na drzewa wspinać się nie umiem, więc zdecydowałam, że bezpieczniej będzie przez jakiś czas do lasu nie wchodzić.. ot tak żeby się dzikom nie narzucać... tylko że na skraju lasu jest o wiele mniej ciekawiej niż w jego głębi.. Dla zabicia nudy zaczęliśmy więc zbierać szyszki. Mały miś postawił na różnorodność, a ja znalazłam kilka modrzewi i zaczarowana srebrną barwą małych szyszeczek, nazbierałam ich pól siatki.. Zbiory przynieśliśmy do domu, wykapaliśmy je i osuszyliśmy, żeby pozbyć się wszelkich nieproszonych gości, którzy przybyli wraz z nimi do naszego domku.
Jeszcze nie wymyśliliśmy co począć z misiową kolekcją i na razie odpoczywaja sobie w koszyku. Za to mój zbiór dziś poszedł w ruch i powstało z niego coś...
pozdrawiam miłych gości i dziękuję za wszystkie komentarze
XO Agata


U nas dziki podchodzą aż pod dom ;) Naokoło zryte trawniki. Świetny wianuszek z szyszek
OdpowiedzUsuńI u nas sie ich tak namnozylo, ze sie chyba juz w lesie nie mieszcza i buszuja ludziom po ogrodkach. Do nas jeszcze zaden, na szczescie nie dotarl. :-) Pozdrawiam :-)
UsuńAgata świetny ten wianek!!!! Bardzo nie się podoba:))
OdpowiedzUsuńMój synuś uwielbia Dzika w wersji Pana Kleksa;)
Dziekuje :-) Ta piosenka i u nas jest wielkim hitem :-) Pozdrawiam :-)
UsuńŚwietny wianek :)
OdpowiedzUsuńWłaśnie coś takiego planuję zrobić z moich szyszek ;) szyszki dobrze się trzymają ?
Dziekuje :-) A szyszki trzymaja sie dobrze :-) chyba im sie spodobalo byc w wianuszku ;-) Pozdrawiam :-)
UsuńWitaj Agato - trafiłam do Ciebie z bloga Kasi - Kreatywne życie i pozwolisz zagoszczę na dłużej :) Twoje wnętrza, dekoracje są mi bliskie - dlatego pewnie znajdę u Ciebie sporo inspiracji.
OdpowiedzUsuńTakże robiłam kilka dekoracji z szyszek - wianki i kule - bardzo wdzięczne ozdoby.
wianek śliczny - ile urody w jego prostocie :)
Witaj Kasiu :-) Dziekuje za wizyte i mile slowa. Oczywiscie, ze mozesz sie u mnie rozgoscic :-)
UsuńAle cudo. Piękny!
OdpowiedzUsuńA ja mieszkam na blokowisku w pobliżu lasu i wału wiślanego. Dziki wieczorami spacerują pod moim blokiem. Mam widok z okna na kawałek lasu. Czasami lis przebiega ulicę, innym razem zając skacze na placu zabaw :)
:*
Dziekuje :-) Zazdroszcze widoku z okna na "dzikie zoo" :p ale nie chcialabym wracac do domku, kiedy to taki dzik spacerowalby mi u drzwi ;-)
Usuń:) Miło mi poznać. Witaj w blogowym świecie.
OdpowiedzUsuńMnie rowniez milo :-)
UsuńŚliczny ten wianek, też taki chcę, ale ciągle nawszystko brakuje czasu. pozdrawiam
OdpowiedzUsuńNaprawde nic trudnego i czasochlonny tez nie byl.. tzn jesli nie licze samego zbierania szyszek itp.. :-) I robilismy razem z synkiem, ten segregowal szyszki.. i podawal mamie :-)
OdpowiedzUsuńPiękny :) Ja mam mnóstwo szyszek....może uda mi sie zrobić jeszcze przed Świętami :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam